wtorek, 17 kwietnia 2012

Obóz 2007


OBÓZ LETNI w Słońsku nad j.Głęboczek 6-28 VII 2007 czyli AGATki na Zielonym Wzgórzu!
    Tegoroczny obóz... tak długo oczekiwany... upłynął nam miło pod znakiem wieczorków u pani Linde, niezidentyfikowanych niewypałów na dnie Głęboczka, codziennych plotek o nocnych podchodach, dresu i pysznych obiadków pani Basi, jak i rozklekotanego ale jakże niezastąpionego kadecika...
     Zacznijmy od początku... 6 VII około godziny 2:00 wsiadłyśmy do pociągu, w którym była już 10 SDH Lumen, 3 LDH Zorza, 1 LDH Połonina, 85 SDH ROTA, WATRA: 35 DHL, 36 DHL i 57 DHL... Podróż była dość długa, nużąca i męcząca... Kiedy dowlekliśmy się do Kostrzyna, na wpół śpiący i zmasakrowani około godziny 6:00 opuściliśmy stację PKP i pojechaliśmy autobusami na miejsce obozu... właściwie jakieś 2km od niego, ale tego wątku już dalej nie opiszę dla dobra młodocianych czytających ten wpis :) Gdy tylko dotarliśmy na właściwe miejsce obozu, znalazłyśmy kącik dla Zielonego Wzgórza i czem prędzej zabrałyśmy się za budowę naszej posesji;) Po 4 dniach dumne i szczęśliwe, uroczyście w nocy rozpoczęłyśmy obrzędowość obozową i od tej pory każda z nas była Anią z Zielonego Wzgórza. Nie mogę nie wspomnieć tutaj, iż na naszym podobozie w trakcie pionierki zaparkowała 100% bryka, która pobiła nawet kadecika! (Można ją zobaczyć w galerii zdjęć z obozu pod adresem: http://schizofrenikh.no-ip.org/gallery )
   Trzy tygodnie minęły nam szybko, w tym czasie przeżyłyśmy sporo ciekawych przygód :) Wzięłyśmy udział w 24-godzinnej Wielkiej Grze Wojennej, chrzcie obozowym, Festiwalu Twórczości Obozowej (przez nas organizowanym)... Miałyśmy kilka nocnych wart, podczas których jak lwice broniłyśmy obozu przed najazdem wrogów :D Przeżyłyśmy też warty kuchenne z panią Basią i poranne apele z druhem Kacałą. Najbardziej podobało nam się wystepowanie w poczcie flagowym :) Miałyśmy też swoje 5 minut, gdy prowadziłyśmy ognisko o przyjaźni i braterstwie... Sporo tego było... Jeszcze muszę napisać o mszach św. - szczególnie tych odprawianych w obozie pod chmurką :) Jednak nikt z nas z pewnością nie zapomni mszy św. pod przeciekającym dachem stołówki i druha oboźnego wartującego z kijem od szczotki :) Taak... było ciekawie :) A pamiętacie nasze wycieczki do Słońska? A kąpanie się w jeziorku? A zawody sportowe, w któych w konkurencjach pływackich zajęłyśmy I miejsce? A wieczór z VIPami? Było Fenomenalnie Fantastycznie Fspaniale i Fogule Fest !!! Wszystko to można zobaczyć na zdjęciach w galerii, a zdjęcie tytułowe strony zostało zrobione właśnie przed bramą Zielonego Wzgórza :) 
Do następnego obozu!
Napisała: Aga Maliszak

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz